Od zeszłego roku, wraz z wprowadzeniem znowelizowanej ustawy o kredycie konsumenckim, istnieje możliwość zwiększenia kwoty udzielanego kredytu. Dłuższy jest również termin odstąpienia od umowy – konsument może odstąpić od umowy w ciągu 14 dni od jej podpisania (nie jak do tej pory 10) bez podawania przyczyny. Następstwem tego jest wprowadzenie Europejskiego Ujednoliconego Formularza Kredytowego, który zawiera wszystkie podstawowe informacje o kredycie (koszty pożyczki, całkowitą kwotę do spłaty, wysokość oprocentowania, wymagane zabezpieczenia, a także obowiązkowe ubezpieczenie). Pomaga to przede wszystkim ocenić konsumentowi, jak wysoki kredyt będzie w stanie spłacić. Dzięki takiemu Formularzowi Kredytowemu decyzje dotyczące kredytów są bardziej świadome, a kredytobiorca ma możliwość porównania oraz zestawienia ofert różnych przedsiębiorców. Nowe prawo unijne wymaga bowiem, aby konsument otrzymywał, wraz z wyliczeniem rzeczywistej rocznej stopy procentowej, cały pakiet szczegółowych informacji. Taki dokument jest również dużo łatwiejszy do przyswojenia. Jak się bowiem okazuje z przeprowadzonych badań, większość kredytobiorców nie czyta umów, gdyż są one za długie i niezrozumiałe. Na przykład Bank BPH, chcąc być postrzegany jako godny zaufania, wprowadził jednostronnicowe wyciągi z umów kredytowych, zawierające najistotniejsze dla klienta informacje. W przypadku kredytów hipotecznych klient otrzymuje zbiór kluczowych informacji dwukrotnie: w formie praktycznego przewodnika na etapie podpisania umowy oraz następnie po uruchomieniu środków wraz z harmonogramem spłaty – instrukcję jego odczytywania oraz pismo z najważniejszymi informacjami dotyczącymi kredytu. A wszystko po to, aby lepiej spełniać oczekiwania klientów.
Continue reading
Europejski Ujednolicony Formularz Kredytowy
Jak zaoszczędzić wypełniając PITy?
Prócz standardowych ulg, takich jak ulga na dzieci czy internet, od podatku można odliczyć również dużo innych rzeczy, o których nie mamy pojęcia, jakich? Przede wszystkim PIT sprzyja osobom niepełnosprawnym oraz ich opiekunom. Od dochodu odliczyć można zarówno zakup leków, opłacenie przewodnika osoby niewidomej (utrzymanie psa przewodnika), czy też utrzymanie samochodu, którego współwłaścicielem jest osoba niepełnosprawna. Uldze podlegają również wszelkiego rodzaju darowizny, zarówno te na organizacje użytku publicznego, jak i darowizny na cele kultu religijnego (w tym te na kościelną działalność charytatywno-opiekuńczą). W ramach tzw. “praw nabytkowych” ulgą objęte zostały również wydatki na spłatę o Continue reading
Skąd się bierze kryzys i kto za niego płaci?
Obecny kryzys gospodarczy swój początek miał w Stanach Zjednoczonych, jak wszyscy wiemy był on skutkiem udzielania przez tamtejsze banki kredytów absolutnie wszystkim, którzy o kredyt wnioskowali – niezależnie czy byli to klienci prime (tacy, których cechuje najwyższa wiarygodność do spłacania kredytów), czy też subrime (klienci mniej wiarygodni). W następstwie tego wielu kredytobiorców okazało się być niewypłacalnych, a Banki, żeby odzyskać utracone w kredytach pieniądze zamieniały je na dłużne papiery wartościowe, które teraz są nazywane toksycznymi, ponieważ nie mają absolutnie żadnego zabezpieczenia w majątku trwałym. Zaistniała w Stanach Zjednoczonych sytuacja dała początek ogólnoświatowemu kryzysowi ekonomicznemu, którego skutki odczuwamy wszyscy. Jego konsekwencją jest przede wszystkim bezpośrednia interwencja państwa w gospodarkę, która z kolei wiąże się ze zwiększaniem deficytu budżetowego… I tym samym mamy pewnego rodzaju błędne koło – rządy na całym świecie chcą zwalczyć kryzys, wywołany między innymi przez deficyt budżetowy (który jest niczym innym jak kredytem który trzeba spłacić), jeszcze większym deficytem budżetowym. Krótko mówiąc, to tak, jakbyśmy zaciągali kolejne kredyty, aby spłacić poprzednie. Za tą nierówną walkę zapłacimy niestety my wszyscy, ponieważ ów “walka z kryzysem” finansowana jest ze środków budżetowych. I tu pojawia się kolejny ślepy zaułek, ponieważ w okresie kryzysu również nasze płace maleją, ogranicza się miejsca pracy, znacząco wzrasta bezrobocie. Mniejszy jest również popyt na różnego rodzaju towary i usługi, a co za tym idzie spada ich produkcja… Pozostaje tylko odpowiedzieć sobie na pytanie jak i kto powinien przerwać to błędne koło?
Continue reading
Czym zajmuje się bank centralny?
Bank centralny. Jest to instytucja odpowiedzialna za funkcjonowanie całego systemu bankowego. W Polsce funkcję banku centralnego pełni Narodowy Bank Polski. To właśnie rolą banku centralnego jest emisja oraz wprowadzenie do obiegu (poprzez skup metali szlachetnych, obcych walut, czy też udzielanie kredytów bankom komercyjnym) pieniądza gotówkowego. Bank centralny jest niczym innym jak “bankiem banków” – każdy bank komercyjny posiada w banku centralnym rachunek, na którym rejestruje rozliczenia z innymi bankami. Bank centralny realizuje również transakcje z zagranicznymi bankami centralnymi i instytucjami międzynarodowymi, utrzymuje i zarządza rezerwami dewizowymi kraju, a także prowadzi politykę kształtowania kursu waluty krajowej. Z inicjatywy banku centralnego są również prowadzone, wraz z bankami komercyjnymi, “operacje otwartego rynku”. Polegają one na zakupie lub sprzedaży papierów wartościowych, dewiz oraz bonów pieniężnych emitowanych na własny rachunek przez bank centralny. Bank centralny ma również za zadanie, wraz z Komisją Nadzoru Finansowego, kontrolowanie udzielanych przez banki komercyjne kredytów oraz nakładanych na nie stóp procentowych (wyznaczanie górnej lub dolnej wysokości stóp procentowych bądź też narzucanie bankom komercyjnym ściśle określonej wysokości stawek). Służy to przede wszystkim utrzymaniu podaży pieniądza na pożądanym poziomie oraz zapewnieniu równowagi w gospodarce. Bank centralny zajmuję się również “perswazją”, pożądaną zwłaszcza w stanach nadpłynności w sektorze bankowym oraz konieczności jednoczesnego realizowania wykluczających się nawzajem celów polityki pieniężnej . W tym wypadku “perswazja” polega na przekazywaniu w różnej formie informacji na temat krótko i średniookresowych założeń polityki pieniężnej oraz jej instrumentów i zamierzonych efektów. Continue reading
Czym skorupka za młodu nasiąknie…
Coraz częściej młodzi ludzie rozpoczynający prace, zastanawiają się komu i w jakiej formie powierzyć swoje pierwsze oszczędności. Edukacja finansowa powinna rozpocząć się jednak dużo wcześniej niż w momencie otrzymania pierwszej wypłaty. Nauczenie się pewnej powściągliwości w wydawaniu pieniędzy (przede wszystkim nie trwonienie ich w celu zaimponowania innym) może zaowocować w przyszłości. Przykład swoim dzieciom w pierwszej kolejności powinni dawać rodzice, to ich zachowania są bowiem najczęściej powielane. Dzieci bardzo często bowiem chcą być tacy jak ich rówieśnicy, prześcigają się w kupowaniu coraz to nowych zabawek i gadżetów. To właśnie rolą rodzica jest wtedy wytłumaczenie im że rozsądek w wydawaniu pieniędzy nie wiąże się ze skąpstwem i ciągłymi wyrzeczeniami tylko odpowiedzialnością i myśleniem długoterminowo. Najważniejsze jest w tym wszystkim nie zatracanie się i nie uleganie pokusom, od czasu do czasu warto także zrobić sobie bilans strat i zobaczyć ile pieniędzy wydajemy na rzeczy, które nie są nam tak naprawdę potrzebne. Należy zobrazować dziecku co można by kupić za zaoszczędzone pieniądze (np. za pieniądze zaoszczędzone na słodkich zakupach w szkolnym sklepiku, po roku oszczędzania, można by kupić wymarzony rower). Doskonałą lekcją oszczędności dla młodego człowieka jest także kieszonkowe, dziecko uczy się na własnej skórze wybierać co naprawdę jest mu potrzebne i na co warto przeznaczyć odkładane pieniądze. Można wtedy wskazać mu jakiś cel oszczędzania (np. narty) i konsekwentnie o nim przypominać. Dobre zachowania pomagają także kształtować gry typu “Monopol”, ta gra doskonale pokazuje dzieciom jaką potęgę i możliwości ma inwestowanie, a jakie konsekwencje pociąga za sobą trwonienie pieniędzy. Graczowi, który na początku bezmyślnie wyda wszystkie oszczędności na pewno bardzo trudno będzie przekroczyć linię mety i wygrać.
Continue reading
Czym się właściwie zajmuje Komisja Nadzoru Finansowego?
Komisja Nadzoru Finansowego została powołana w 2008 roku, tym samym zastępując dotychczasowy KNB (Komisję Nadzoru Bankowego). Jest to nic innego, jak organ administracji państwowej, który nadzoruje cały rynek finansowy w Polsce, obejmujący sektor bankowy, rynek kapitałowy, ubezpieczeniowy i emerytalny, a także instytucje pieniądza elektronicznego. Do zadań Komisji należy przede wszystkim podejmowanie działań, mających na celu rozwój, zwiększenie konkurencyjności oraz poprawne funkcjonowanie rynku finansowego. Komisja Nadzoru Finansowego bierze również udział w przygotowaniu Continue reading
Kryzys ≠ Kredyt

Wszyscy zastanawiamy się czy okres kryzysu to dobry czas na zakup wymarzonego samochodu lub mieszkania? Czy może lepiej odłożyć swoje plany na później? Wbrew temu co się mówi, okres kryzysu (jeżeli oczywiście pozwala nam na to domowy budżet), to najlepszy czas na poważne inwestycje. W kryzysie ceny są bowiem dużo niższe niż standardowo, o wiele łatwiej jest znaleźć tańszy samochód lub fachowców, którzy bez wygórowanych opłat wyremontują nam mieszkanie. Podobnie jeżeli mamy zdolność kredytową i pewność, że bank udzieli nam kredytu hipotecznego na nowe mieszkanie, to nie odkładajmy tego zamiaru. W kryzysie ceny mieszkań spadają i łatwiej jest znaleźć coś na miarę własnych możliwości i potrzeb. Gorzej, jeżeli w następstwie panującego kryzysu, bank nam kredytu odmówi… Na pewno dużo łatwiej otrzymać taki kredyt, gdy posiada się chociażby minimalny wkład własny. Komisja Nadzoru Finansowego dąży bowiem do tego aby wkład własny kredytobiorcy wynosił minimum 20%, co dla większości rodzin oznacza wieloletnie zaciskanie pasa – w związku z tym, w przeciągu ostatnich 2-3 lat, według większości banków zdolność kredytowa klientów solidnie się obniżyła. Dużo rodzin jest także zmuszonych, aby zmniejszyć swoje aspiracje o co najmniej 10 metrów, z kolei minimalny dochód netto, przy którym można się starać o kredyt na kawalerkę w dużym mieście, podniósł się z 1200 zł do 1500-1800 zł. Zaostrzenie polityki kredytowej najszybciej odczują osoby słabo zarabiające oraz kupujący tzw. pierwsze mieszkania – młode małżeństwa, czy osoby dopiero rozpoczynające pracę. Dużo łatwiej bez wątpienia jest osobom posiadającym już jakąś nieruchomość, dla nich pozostaje tylko pytanie: kredyt we frankach czy w złotówkach? Tutaj już jednak chyba najwięcej zależy od tego jak silna jest w nas żyłka hazardzisty…
Continue reading
Jak zacząć grać na giełdzie?
Kiedy chcemy zacząć grać na giełdzie najważniejszy jest wybór sposobu inwestowania. Inwestować można na kilka sposobów, warto więc zastanowić się nad najdogodniejszym dla nas. Pod uwagę należy wziąć przede wszystkim własny temperament, umiejętności oraz ilość wolnego czasu, jaki chcemy poświęcić. Ostatnio najpopularniejsza staje się gra na giełdzie, polegająca na sprzedawaniu i kupowaniu akcji. Inwestować kapitał można zarówno w jedną spółkę, jak i kilka, zupełnie niepowiązanych ze sobą, firm. Ryzyko wówczas jest znacznie mniejsze, bo straty czy bankructwo jednej firmy może pokryć zysk innych spółek (dywersyfikacja portfela). Aby zacząć grać nie trzeba wcale dysponować pokaźnym portfelem, na początek wystarczy przeznaczyć 4-5 tys. – taka suma powinna wystarczyć na pokrycie prowizji i opłat pobieranych za usługi pośrednictwa biura czy domu maklerskiego. Po założeniu rachunku maklerskiego warto nauczyć się podstawowych transakcji, czyli jak kupić akcje i jak je sprzedawać – w tym okresie nie należy jeszcze inwestować dużych pieniędzy. Bardzo pomocne są fora dyskusyjne Bankier lub Parkiet – pozwalają one przeanalizować panujące nastroje, jednak w żadnym wypadku nie należy brać poważnie wypowiedzi niektórych pseudoinwestorów. Warto również postarać się nie kierować emocjami i nie działać zbyt impulsywnie. Nie należy też inwestować kiedy sytuacja na rynku jest niestabilna, lepiej wtedy ulokować pieniądze kupując dobra stałe, takie jak złoto czy diamenty. Z kolei podczas inwestowania wyższych sum dobrze jest stosować zlecenia zabezpieczające, tzw. Stop Loos, wiąże się to jednak z minimalną strata kapitału ( np. jeśli kupimy akcje w cenie 10zł możemy ustawić automatyczną sprzedaż w razie spadku kursu na poziomie 8 zł, w takim wypadku akceptujemy maksymalną stratę 20% kapitału). Powodzenia!
Continue reading